|
|
|
1 2 3 ...15 [Losowe] >>>
|
|
|
|
¦piewa juhas na hali. Baca nie mo¿e wytrzymaæ i wo³a: - Czego siê drzes?!! - Dyæ to nie d¿ez, to folklor!
|
|
Doda³: laska |
2007-10-06 13:10:19 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Budzi sie Baca pewnego poranka.
Otwiera jedno oko...
A tu caly sufit we krwi.
Otwiera drugie oko...
A tu sciany we krwi.
Patrzy po lozka...
A tam ranne kapcie
|
|
Doda³: guru |
2007-10-06 13:09:49 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Pocz±tkuj±cy narciarz pyta bacê: - Czy ten zjazd jest niebezpieczny? - A gdzie tam, panocku, wszyscy zabijaj± siê dopiero na dole!
|
|
Doda³: laska |
2007-10-06 13:10:19 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Idzie baca przez pustynie, spotyka araba i pyta...
Daleko st±d do morza?
no z 30km!
To ale ¿e¶cie se pla¿e odwalili
|
|
Doda³: Zaremba D |
2007-10-06 13:10:52 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Sprawa w s±dzie. Sêdzia pyta oskar¿onego - górala:
- Zawód?
- Mechooptyk.
- Co?
- Mechooptyk!
- A co pan robi?
- Optykam cha³upy mchem....
|
|
Doda³: maniak |
2007-10-06 13:09:50 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Do bacy przychodzi turysta i chce wynaj±æ pokój. Przedstawia siê:
- Nazywam siê Jan Sraczka!
- Ooo! Rzadkie macie nazwisko, oj rzadkie!
|
|
Doda³: guru |
2007-10-06 13:09:50 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Obchodzona by³a w³a¶nie Setna Rocznica Urodzin Lenina (SRUL). Znale¼li tedy i bacê starego z Poronina, co to Lenina pamiêta³, i poprosili go, co by opowiedzia³ im co¶ o spotkaniu z Leninem, jaki to Lenin by³ mi³y, i dobroduszny. Siad³ tedy Baca na rogu cha³upy, i powiada: Pamiêtam by³a wiosna, topnia³y ¶niegi, ¶wiêci³o ¶licznie s³oneczko. Towarzysz Lenin postanowi³ siê ogoliæ. Wyszed³ tedy na ganek z miednic±, myd³em pêdzlem. Ledwo sobie namydli³ pysk podbieg³ do niego ma³y ch³opczyk. Popatrzy³ na towarzysza Lenina i zawo³a³: "Towarzyszu Lenin, ³ysiejecie!". A towarzysz Lenin u¶miechn±³ siê,... a móg³ przypierdoliæ!
|
|
Doda³: ola80 |
2007-10-06 13:10:19 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Baca ³apie okazjê na drodze, wreszcie udaje mu siê z³apaæ przeje¿d¿aj±cego Mercedesa. Wsiada i jad±, ale po kilku kilometrach jako¶ tak nudno siê zrobi³o, wiêc baca siê pyta: - A co to panocku, za znacek z psodu? - To? (mówi kierowca pokazuj±c na znaczek mercedesa), to taki celownik, jak kogo¶ z³apie w ten celownik, to ju¿ na pewno trafiê. - Aha. Po kilku kilometrach patrz±, a tu drog± jedzie jaki¶ facet na rowerze. Baca mówi: - A we¼cie, panocku, tego c³owieka w ten celownik... Kierowca skrêci³ i faktycznie rowerzysta znalaz³ siê "w celowniku", ale poniewa¿ kierowca nie chcia³ i¶æ do wiêzienia, to w ostatniej chwili skrêci³, aby nie trafiæ rowerzysty, chwilê potem baca siê odzywa: - Iiiii, kiepski ten pañski celownik, gdybym nie roztworzy³ drzwi to by¶my go w ogóle nie trafili.
|
|
Doda³: yoohi |
2007-10-06 13:10:19 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Idzie turysta po szlaku i nagle s³yszy: - £o Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!! Biegnie, patrzy a tu baca siedzi na pieñku, obok wbita siekiera i: - £o Jezu, Jezu, Jezu! Turysta: Baco! Baco co wam siê sta³o?! Baca: Mnie? Nic. £o Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu!!! T: A mo¿e komu¶ w waszej rodzinie? B: Mojej? Ni. £o Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!! T: No to co tak lamentujecie? B: £o Jezu, jak mi siê robiæ nie chce!
|
|
Doda³: maniak |
2007-10-06 13:10:19 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
P³acze zgwa³cona Maryna, podchodzi baca: - Czemu p³aczesz Maryna? - Oj zgwa³cili mnie zgwa³cili! - A o pomoc wo³a³as? - Oj wo³a³am wo³a³am! - I nikt nie przyszed³? - Nikt nie przyszed³! - A ku wsi wo³a³a¶? - Oj wo³a³am wo³a³am! - I nikt nie przyszed³? - Nikt nie przyszed³! - A ku halom wo³a³a¶? - Oj wo³a³am wo³a³am! - I nikt nie przyszed³? - Nikt nie przyszed³! - A ku wierchom wo³a³a¶? - Oj wo³a³am wo³a³am! - I nikt nie przyszed³? - Nikt nie przyszed³! - A ku lasowi wo³a³a¶? - Oj wo³a³am wo³a³am! - I nikt nie przyszed³? - Nikt nie przyszed³! - Nikt nie przyszed³? - Nikt, nikt nie przyszed³! - To i ja sobie ul¿ê!
|
|
Doda³: aryur10 |
2007-10-06 13:10:19 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Idzie dziewczyna do Zakopanego i po drodze spotyka bace i siê go pyta. Daleko do Zakopanego?
A z jakie¶ 2km.
A mogê siê z panem zabraæ?
Pewnie odpowiada baca. Minê³a godzina i dziewczyna pyta siê górala- daleko jeszcze do Zakopanego?
Teraz to z jakie¶ 5km
|
|
Doda³: Seba |
2007-10-06 13:11:17 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Pewien turysta zab³±dzi³ w górach, traci³ ju¿ nadziejê, gdy zobaczy³ jakie¶ ¶wiat³a, a dalej góralsk± cha³upê. "Jestem uratowany - zap³acê im - dadz± mi co¶ zje¶æ, napoj± mnie, przenocuj±..." - pomy¶la³ turysta i wszed³ do ¶rodka. Patrzy na zapiecku le¿± nieruchomo Bacowa i Baca. - "Dobry wieczór, zab³±dzi³em, jestem g³odny, chce mi siê piæ, zap³acê wam" - powiedzia³ turysta. ...CISZA - "Chcia³bym co¶ zje¶æ - jestem g³odny" - powtórzy³. ...CISZA Zdegustowany brakiem reakcji Bacy i Bacowej, wzi±³ to co le¿a³o na stole i zjad³. - "CHCIA£BYM SIÊ CZEGO¦ NAPIÆ" - powiedzia³, ju¿ zdenerwowany, turysta. Gdy po raz kolejny odpowiedzia³a mu cisza - wypi³ co by³o na stole, przelecia³ Bacow± i wychodz±c rzek³ "Co za popieprzeni ludzie!". W bacówce ci±gle CISZA, gdy w pewnym momencie Bacowa nie wytrzyma³a i kichnê³a. Baca na to: "Przegra³a¶ - gasisz ¶wiat³o"
|
|
Doda³: mloda88 |
2007-10-06 13:10:19 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Przychodzi turysta do bacy i pyta:
- baco macie wrz±tek?
A baca odpowiada:
- ano mam ino zimny...
|
|
Doda³: Roksana |
2008-01-02 14:49:53 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Idzie sobie baca i ci±gnie na sznurku zegarek. Przechodz±cy turysta pyta zdziwiony: - A co to baco, zegarek na sznurku ci±gniecie? - Ja go wreszcie nauczê chodziæ!
|
|
Doda³: koxiki |
2007-10-06 13:10:19 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Baca ³apie okazje na drodze, wreszcie udaje mu siê z³apaæ przeje¿d¿aj±cego Mercedesa. Wsiada i jad±, ale po kilku kilometrach jako¶ tak nudno siê zrobi³o, wiêc baca siê pyta :
- A co to panocku, za znacek z psodu ?
- To ? (mówi kierowca pokazuj±c na znaczek mercedesa), to taki celownik, jak kogo¶ z³apie w ten celownik, to ju¿ na pewno trafie.
- aha.
Po kilku kilometrach patrz±, a tu po drodze jedzie jaki¶ facet na rowerze. Baca mówi :
- A we¼cie, panocku, tego cz³owieka w ten celownik ....
Kierowca skrêci³ i faktycznie rowerzysta znalaz³ siê "w celowniku", ale poniewa¿ kierowca nie chcia³ i¶æ do wiêzienia, to w ostatniej chwili skrêci³, aby nie trafiæ rowerzysty, chwilê potem baca siê odzywa :
- iiiii, kiepski ten pañski celownik, gdybym nie otworzy³ drzwi to by¶my go nie trafili.
|
|
Doda³: tytus |
2007-10-06 13:09:50 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
1 2 3 ...15 [Losowe] >>> |
|
|
|
|