|
|
|
1 2 3 ...9 [Losowe] >>>
|
|
|
|
Na komisji wojskowej pytaja poborowego: - Do you speak English? - Hee??? Pytaja nastepnego: - Do you speak English? - Hee??? I nastepnego: - Do you speak Eglish? - Yes, I do. - Hee???
|
|
Doda³: laska |
2007-10-06 13:10:25 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
¯o³nierz pisze z koszar list do ojca, ze dosta³ syfilisa. Ojciec odpisuje mu: "ja siê tam synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale nos to z honorem".
|
|
Doda³: laska |
2007-10-06 13:10:27 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Dwaj zolnierze fasuja w kuchni sniadanie. Po skosztowaniu porcji zaczynaja miedzy soba sprzeczke. Jeden twierdzi, ¿e to kawa, drugi, ¿e herbata. Kiedy siê tak w najlepsze sprzeczaja, wychyla kucharz przez okienko kuchni swoja lepetyne i pyta: - Hej! Chlopcy! Czy chce tam kiery z wos jeszce troszka kakao?
|
|
Doda³: tytus |
2007-10-06 13:10:25 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Gdy swiat przestanie siê zbroic, A w wojsku zabraknie etatow, Bron oddamy do hut, A trepow do domu wariatow.
|
|
Doda³: optyk |
2007-10-06 13:10:25 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Pu³kownik do majora: Jutro o 9:00 nast±pi zaæmienie S³oñca, co nie zdarza siê ka¿dego dnia. Niech wszyscy ¿o³nierze wyjd± na plac æwiczeñ, bêdê im udziela³ wyja¶nieñ. W razie deszczu, poniewa¿ i tak nic nic nie bêdzie widaæ, proszê zebraæ ludzi w sali gimnastycznej. Major do kapitana: Na rozkaz pu³kownika jutro o godzinie 9:00 rano odbêdzie siê uroczyste zaæmienie S³oñca. Je¶li zajdzie konieczno¶æ deszczu, pan pu³kownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza siê ka¿dego dnia. Kapitan do porucznika: Na rozkaz pu³kownika jutro o 9:00 nast±pi zaæmienie S³oñca. W razie deszczu zaæmienie odbêdzie siê w sali gimnastycznej, co nie zdarza siê ka¿dego dnia. Porucznik do sier¿anta: Jutro o 9:00 pu³kownik zaæmi S³once na sali gimnastycznej, co nie zdarza siê ka¿dego dnia. Sier¿ant do kaprala: Jutro o 9:00 nast±pi zaæmienie pu³kownika z powodu S³oñca. Je¿eli na sali gimnastycznej bêdzie pada³ deszcz, co nie zdarza siê ka¿dego dnia, ¿ebraæ wszystkich na plac æwiczeñ. Dwaj szeregowi pomiêdzy sob±: Zdaje siê, ze jutro bêdzie pada³ deszcz. S³oñce zaæmi pu³kownika na sali gimnastycznej. Niewiadomo dlaczego nie zdarza siê to ka¿dego dnia...
|
|
Doda³: guru |
2007-10-06 13:10:27 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
-Po co ¿o³nierz ma p³aszcz?
-¯o³nierz ma p³aszcz po kolana!
|
|
Doda³: mloda88 |
2007-10-06 13:09:45 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
By³ rok 1943. Spory konwój przemierza³ wody pó³nocnego Atlantyku w drodze do Murmañska. By³a jasna, ksiê¿ycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze: - Widzicie, bosmanie, ten l±d trzy mile na prawej burcie? W³a¶nie U-boot strzeli³ torpedê. Idziemy w ciasnym szyku bez mo¿liwo¶ci manewru. Wed³ug moich obliczeñ, torpeda ta trafi nas za piêæ minut. Zejd¼cie do za³ogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku. Bosman, nie dyskutuj±c, czym prêdzej ruszy³ w g³±b parowca by wykonaæ rozkaz. Ale ¿e by³ osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym ch³op jak nied¼wied¼, postanowi³ obróciæ ca³± sprawê w ¿art. Wszed³ do pomieszczeñ za³ogi, zebra³ marynarzy i rzecze: - Widzicie, ch³opcy, ten sto³ek tutaj? Jak zaraz pier*.*nê w niego cz³onkiem, to ca³y statek w drebiezgi pójdzie. Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wrêcz sile bosmana, tym razem wybuchnêli ¶miechem, kiwaj±c g³owami z niedowierzaniem. Roze¼li³ siê bosman okrutnie i jak nie wrza¶nie: - To siê za³ó¿cie, gnojki jedne, jak ¿e¶cie tacy pewni, a w miêdzyczasie zak³adaæ kamizelki ratunkowe. Rozweseleni marynarze zaczêli zbieraæ pulê zak³adu, zak³adaj±c przy okazji kapoki. Bosman odczeka³ chwilê, spojrza³ na zegarek, nonszalanckim ruchem wyci±gn±³ "narzêdzie", spojrza³ pogardliwie woko³o i WHAAAAAAM! Statek poszed³ w drzazgi! Poród rozbitków, którzy uszli z ¿yciem, byli bosman i kapitan. W pewnym momencie podp³ywa do bosmana kapitan, ca³y szary z przera¿enia. - Na Boga, bosmanie, co siê sta³o? Torpeda minê³a statek za ruf±!!!
|
|
Doda³: tres |
2007-10-06 13:10:25 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Czym ¿o³nierz myje zêby? ¯o³nierz myje zêby czym prêdzej.
|
|
Doda³: ola80 |
2007-10-06 13:10:27 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Co powinien zrobiæ ¿o³nierz, bêd±c w sk³adzie amunicji, kiedy wybuchnie po¿ar?
- Powinien wylecieæ w powietrze!
|
|
Doda³: miniu¶ |
2007-10-06 13:09:52 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Pan pulkownik wyklada balistyke. Narysowal armate, cel i pocisk lecacy po krzywej balistycznej. Tlumaczy, ¿e tor pocisku dlatego siê zakrzywia, poniewaz gazy prochowe wyrzucaja go do gory a ziemia sciaga w dol. Na to jakis zlosliwy student zapytuje: - Obywatelu pulkowniku, a jezeli dzialo bedzie na okrecie, to nie bedzie tam ziemi tylko woda. Jak to bedzie wtedy? Pulkownik myslal dlugo, w koncu zakrzyknal z oburzeniem: - My tu jestesmy wojska LADOWE!
|
|
Doda³: miko³aj |
2007-10-06 13:10:25 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Kapral pyta szeregowca: - Z czego zrobiona jest lufa karabinu? - Ze stali. - Dobrze z czego zrobiony jest zamek karabinu? - Tez ze stali - ¬le. - Dlaczego ¼le? - Spójrzcie sami, szeregowy, co tu w ksi±¿ce napisali: "Zamek zrobiony jest z tego samego materia³u"
|
|
Doda³: tytus |
2007-10-06 13:10:26 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Na studium wojskowym Politechniki Warszawskiej by³ major Aksamit. Pewnego dnia jaki¶ dowcipni¶ napisa³ na tablicy w czasie przerwy z³ot± my¶l: "Major Aksamit ma w dupie dynamit". Po dzwonku do sali wszed³ wspomniany major, przeczyta³ co by³o napisane na tablicy, zrobi³ siê czerwony i pobieg³ po kierownika (dowódcê?) studium wojskowego. W tym czasie studenci wytarli tablice. Major przybieg³ do sali, aby zaczekaæ na kierownika i oniemia³ po raz drugi. Tablica by³a czysta! Niewiele my¶l±c wzi±³ kredê i w³asnorêcznie napisa³ wspomniana wy¿ej sentencje. W chwile potem przyszed³ dowódca, popatrzy³ na tablice i gro¼nie zapyta³: - Kto to napisa³?! - Pan major - odpowiedzieli studenci.
|
|
Doda³: anonim |
2007-10-06 13:10:26 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Podczas zbiórki kompanii kapral mówi do ¿o³nierzy:
- Ci, co znaj± siê na muzyce - wyst±p!
Z szeregu wystêpuje czterech.
- Pójdziecie do kapitana. Trzeba mu wnie¶æ pianino na ósme piêtro.
|
|
Doda³: aryur10 |
2007-10-06 13:09:52 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
W wojsku kapral t³umaczy now± grê zrêczno¶ciow±:
- Ustawiamy siê wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie.
- A co dzieje siê z tym, u którego granat eksploduje?
- Ten wypada z gry.
|
|
Doda³: taxi2 |
2007-10-06 13:09:52 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Genera³ mówi:
-mo¿ecie mówiæ mi wszystko jak ojcu.
za chwile dodaje:
-mo¿ecie te¿ mi siê zwierzyæ jak ojcu.
po chwili jeden z szeregowców mówi:
-tato po¿ycz piêæ dych i kluczyki od wozu...
|
|
Doda³: emilka132024 |
2008-03-25 21:06:51 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
1 2 3 ...9 [Losowe] >>> |
|
|
|
|