|
|
|
1 2 3 ...9 [Losowe] >>>
|
|
|
|
- Kowalski! Powiedzcie, co bêdzie, je¶li kula odstrzeli wam ucho?
- Bêdê gorzej s³ysza³, obywatelu sier¿ancie!
- Dobrze. A co bêdzie, je¶li kula odstrzeli wam drugie ucho?
- Nie bêdê nic widzia³, bo mi he³m na oczy spadnie!
|
|
Doda³: taxi2 |
2007-10-06 13:09:52 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Rozmawiaj± dwaj koledzy:
- Lepiej siê o¿eniæ czy i¶æ do wojska?
- Je¶li siê o¿enisz to masz przesrane, a je¶li pójdziesz do wojska to zawsze masz dwa wyj¶cia albo wy¶l± ciê na wschód, albo na zachód. Jak na wschód to masz przesrane a jak na zachód to zawsze masz dwa wyj¶cia. Albo prze¿yjesz albo ciê zabij± jak prze¿yjesz to masz przesrane a jak ciê zabij± to zawsze masz dwa wyj¶cia. Albo zakopi± ciê pod drzewem iglastym albo pod drzewem li¶ciastym, jak pod drzewem iglastym to masz przesrane a jak pod drzewem li¶ciastym to zawsze masz dwa wyj¶cia. Albo przerobi± ciê na papier zwyk³y albo na papier toaletowy, jak na papier zwyk³y to masz przesrane, a jak na papier toaletowy to zawsze masz dwa wyj¶cia. Albo trafisz do mêskiej albo do damskiej, jak do mêskiej to masz przesrane a jak do damskiej to zawsze masz dwa wyj¶cia. Albo podetr± ciê od ty³u albo od przodu jak od ty³u to masz przesrane a jak od przodu to prawie jak ma³¿eñstwo...
|
|
Doda³: Ona |
2007-11-05 15:34:19 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
W wojsku kapral t³umaczy now± grê zrêczno¶ciow±:
- Ustawiamy siê wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie.
- A co dzieje siê z tym, u którego granat eksploduje?
- Ten wypada z gry.
|
|
Doda³: taxi2 |
2007-10-06 13:09:52 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
kapral pyta ¿o³nierza:
czy mia³ kiedy¶ wypadek w poci±gu ??
na to ¿o³nierz:
kiedy¶ jecha³em poci±giem z genera³em i jego córk± i gdy poci±g wjecha³ do tunelu to zamiast córkê wyrucha³em genera³a
|
|
Doda³: dziabdyga |
2007-10-06 13:10:47 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Wychodzi ¿o³nierz z okopu i co¶ mu do ³ba strzeli³o.
|
|
Doda³: Combozo |
2007-10-08 19:07:01 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Wyskoczy³ spadochroniarz z samolotu i z wra¿enia zapomnia³, jak uruchomiæ spadochron. Szarpie siê przez chwile, ale widzi, ze nic z tego. Nagle widzi ¿o³nierza, który leci obok niego do góry. - Hej bracie! Jak otworzyæ ten cholerny spadochron? - Sorry,ja z saperów...
|
|
Doda³: yoohi |
2007-10-06 13:10:27 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Czasoprzestrzeñ w wojsku jest wtedy, gdy kapral powie : - Sprz±taj korytarz od tego miejsca a¿ do obiadu.
|
|
Doda³: bielun |
2007-10-06 13:10:27 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Kapral pyta szeregowca: - Z czego zrobiona jest lufa karabinu? - Ze stali. - Dobrze z czego zrobiony jest zamek karabinu? - Tez ze stali - ¬le. - Dlaczego ¼le? - Spójrzcie sami, szeregowy, co tu w ksi±¿ce napisali: "Zamek zrobiony jest z tego samego materia³u"
|
|
Doda³: tytus |
2007-10-06 13:10:26 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Dwóch ch³opców bawi±cych siê na ulicy widz± id±cego ruskiego ¿o³nierza. Jeden z nich zwraca mu uwagê, i mówi:
-Ty, soldat, but zgubi³e¶. - Na to on:
-Ja nie zgubi³, ja znalaz³.
|
|
Doda³: anonim |
2007-10-06 13:09:45 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
W³a¶ciwie to saper myli siê dwa razy w ¿yciu. Pierwszy raz wtedy gdy zostaje saperem. :-)
|
|
Doda³: maniak |
2007-10-06 13:10:27 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Co to jest lufa?
Lufa to dziura oblana ¿elazem.
|
|
Doda³: igi |
2007-10-06 13:10:43 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Jak wiadomo, s³u¿±cy w brytyjskim wojsku ¿o³nierze Gurkha s³yn± z szaleñczej Odwagi i wykonuj± wrêcz nieprawdopodobne zadania. Pewnego razu oddzia³ Gurkhow Mia³ odprawê przed akcja- dowódca omawia sytuacje: -...kiedy samolot znajdzie siê tuz przed celem, bêdziemy skakaæ z wysoko¶ci Ok. 200 metrów. Jakie¶ pytania? Z oci±ganiem, nie¶mia³o, jeden ¿o³nierz podnosi dwa palce i pyta, czy jednak Nie mo¿na by skakaæ z nieco ni¿szej wysoko¶ci. - Z ni¿szej nie mo¿na, bo siê spadochron nie otworzy- odpowiada dowódca. - A, to bêdziemy skakaæ ¿e spadochronem? Dziêkujê, nie mam wiêcej pytañ
|
|
Doda³: bielun |
2007-10-06 13:10:27 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
-Szeregowy Kowalski znacie siê na rybach?
-Tak jest panie poruczniku. £owi³em p³ocie, okonie, szczupaki...
-a kartê wêdkarsk± macie?
-tak jest!
-to skoczcie do kantyny po puszkê sardynek.
|
|
Doda³: Rogal |
2007-10-06 13:11:13 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
By³ rok 1943. Spory konwój przemierza³ wody pó³nocnego Atlantyku w drodze do Murmañska. By³a jasna, ksiê¿ycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze: - Widzicie, bosmanie, ten l±d trzy mile na prawej burcie? W³a¶nie U-boot strzeli³ torpedê. Idziemy w ciasnym szyku bez mo¿liwo¶ci manewru. Wed³ug moich obliczeñ, torpeda ta trafi nas za piêæ minut. Zejd¼cie do za³ogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku. Bosman, nie dyskutuj±c, czym prêdzej ruszy³ w g³±b parowca by wykonaæ rozkaz. Ale ¿e by³ osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym ch³op jak nied¼wied¼, postanowi³ obróciæ ca³± sprawê w ¿art. Wszed³ do pomieszczeñ za³ogi, zebra³ marynarzy i rzecze: - Widzicie, ch³opcy, ten sto³ek tutaj? Jak zaraz pier*.*nê w niego cz³onkiem, to ca³y statek w drebiezgi pójdzie. Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wrêcz sile bosmana, tym razem wybuchnêli ¶miechem, kiwaj±c g³owami z niedowierzaniem. Roze¼li³ siê bosman okrutnie i jak nie wrza¶nie: - To siê za³ó¿cie, gnojki jedne, jak ¿e¶cie tacy pewni, a w miêdzyczasie zak³adaæ kamizelki ratunkowe. Rozweseleni marynarze zaczêli zbieraæ pulê zak³adu, zak³adaj±c przy okazji kapoki. Bosman odczeka³ chwilê, spojrza³ na zegarek, nonszalanckim ruchem wyci±gn±³ "narzêdzie", spojrza³ pogardliwie woko³o i WHAAAAAAM! Statek poszed³ w drzazgi! Poród rozbitków, którzy uszli z ¿yciem, byli bosman i kapitan. W pewnym momencie podp³ywa do bosmana kapitan, ca³y szary z przera¿enia. - Na Boga, bosmanie, co siê sta³o? Torpeda minê³a statek za ruf±!!!
|
|
Doda³: tres |
2007-10-06 13:10:25 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Pewnego razu do wojska stacjonuj±cego na pustyni przyjecha³ genera³, no i pyta ¿o³nierza jak tam jego ¿ycie seksualne, a on mówi: - No, niby do miasta daleko, ale mamy taka stara wielb³±dzice, wiec nie ma problemu. Pyta drugiego, a on te¿ odpowiada mu to samo, pyta trzeciego a ten znowu odpowiada mu to samo, w koñcu genera³ kaza³ siê zaprowadziæ do tej wielb³±dzicy. Wychodzi od niej po pó³ godziny i mówi: - No, ta wasza wielb³±dzica jest stara, ale jeszcze mo¿e byæ. - Jasne, ¿e mo¿e byæ - do miasta zawsze mo¿na dojechaæ.
|
|
Doda³: bielun |
2007-10-06 13:10:27 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
1 2 3 ...9 [Losowe] >>> |
|
|
|
|