|
|
|
1 2 3 ...9 [Losowe] >>>
|
|
|
|
By³ rok 1943. Spory konwój przemierza³ wody pó³nocnego Atlantyku w drodze do Murmañska. By³a jasna, ksiê¿ycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze: - Widzicie, bosmanie, ten l±d trzy mile na prawej burcie? W³a¶nie U-boot strzeli³ torpedê. Idziemy w ciasnym szyku bez mo¿liwo¶ci manewru. Wed³ug moich obliczeñ, torpeda ta trafi nas za piêæ minut. Zejd¼cie do za³ogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku. Bosman, nie dyskutuj±c, czym prêdzej ruszy³ w g³±b parowca by wykonaæ rozkaz. Ale ¿e by³ osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym ch³op jak nied¼wied¼, postanowi³ obróciæ ca³± sprawê w ¿art. Wszed³ do pomieszczeñ za³ogi, zebra³ marynarzy i rzecze: - Widzicie, ch³opcy, ten sto³ek tutaj? Jak zaraz pier*.*nê w niego cz³onkiem, to ca³y statek w drebiezgi pójdzie. Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wrêcz sile bosmana, tym razem wybuchnêli ¶miechem, kiwaj±c g³owami z niedowierzaniem. Roze¼li³ siê bosman okrutnie i jak nie wrza¶nie: - To siê za³ó¿cie, gnojki jedne, jak ¿e¶cie tacy pewni, a w miêdzyczasie zak³adaæ kamizelki ratunkowe. Rozweseleni marynarze zaczêli zbieraæ pulê zak³adu, zak³adaj±c przy okazji kapoki. Bosman odczeka³ chwilê, spojrza³ na zegarek, nonszalanckim ruchem wyci±gn±³ "narzêdzie", spojrza³ pogardliwie woko³o i WHAAAAAAM! Statek poszed³ w drzazgi! Poród rozbitków, którzy uszli z ¿yciem, byli bosman i kapitan. W pewnym momencie podp³ywa do bosmana kapitan, ca³y szary z przera¿enia. - Na Boga, bosmanie, co siê sta³o? Torpeda minê³a statek za ruf±!!!
|
|
Doda³: tres |
2007-10-06 13:10:25 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Na jednym z wielu egzaminow plk. Matuszczyk pyta zolnierza: - Podchorazy, ilolita jest lufa? Podchorazy: - Jednolita. Plk.: - Zaliczone.
|
|
Doda³: guru |
2007-10-06 13:10:25 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Porucznik pyta szeregowca: - F±fara, jeste¶cie w wojsku szczê¶liwi? - Tak jest, obywatelu poruczniku! - A co robili¶cie wcze¶niej? - By³em znacznie szczê¶liwszy!
|
|
Doda³: mloda88 |
2007-10-06 13:10:26 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Oficer mówi do sier¿anta:
- Sier¿ancie, proszê delikatnie powiadomiæ Kowalskigo, ¿e straci³ ojca.
Sier¿ant odpowiada:
- Tak jest sir.
Sier¿ant krzyczy:
- Kompania zbiórka. Ka¿dy który ma ojca wyst±p.Te Kowalski baranie, a ty gdzie
siê pchasz!
|
|
Doda³: beata |
2007-10-06 13:09:40 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Kapral pyta szeregowca:
- Z czego zrobiona jest lufa karabinu?
- Ze stali.
- Dobrze. Z czego zrobiony jest zamek karabinu?
- Te¿ ze stali.
- ¬le.
- Dlaczego ¼le?
- Spójrzcie sami, szeregowy, co tu w ksi±¿ce napisali: "Zamek zrobiony jest z tego samego materia³u".
|
|
Doda³: grzesiek |
2007-10-06 13:09:43 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Szeregowy Masztalski zdaje egzamin na kaprala. - Ile mamy stron ¶wiata?- pyta egzaminuj±cy go sier¿ant. - Mamy cztery strony ¶wiata- odpowiada Masztalski - B³±d, szeregowy, b³±d. Mamy sze¶æ stron ¶wiata. - Ale¿ nie, panie Sier¿ancie, mamy cztery strony ¶wiata. - Wy mi siê tutaj nie wym±drzajcie, zaraz wam zreszt± udowodniê, Co mówi podrêcznik na stronie 324? "Mamy cztery strony ¶wiata." Oj, faktycznie, w takim razie pomyli³em sobie z gitara.
|
|
Doda³: nataloa566 |
2007-10-06 13:10:27 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Dwóch ch³opców bawi±cych siê na ulicy widz± id±cego ruskiego ¿o³nierza. Jeden z nich zwraca mu uwagê, i mówi:
-Ty, soldat, but zgubi³e¶. - Na to on:
-Ja nie zgubi³, ja znalaz³.
|
|
Doda³: anonim |
2007-10-06 13:09:45 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Ciemna noc, amerykañski bombowiec leci na akcjê. Cel: zrzuciæ spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczy³ kr±g, zapala siê czerwona lampka, nastêpnie zielona, grupa komandosów wyskoczy³a nad celem. Z wyj±tkiem jednego... Dowódca: Skacz... Tchórzliwy komandos: Nnnie... Dowódca: Dlaczego nie? Komandos: Bbbo siê bbboje... Dowódca: Skacz, bo pójdê po pilota!!! Komandos: Ttto id¼... Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest jak w d*.*ie. Skacz - mówi pilot - bo ciê wyrzucimy si³a... Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu: Nnnie, bbbo siê bbboje... W ciemno¶ci s³ychaæ kot³owaninê, w koñcu udaje im siê wypchn±æ go z samolotu. Zdyszani siedz± w ciemnym wnêtrzu: - Silny by³ - mówi dowódca. - Nnno, chhhyba cco¶ tttrenowa³...
|
|
Doda³: maniak |
2007-10-06 13:10:27 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Zagadka
- Dlaczego Irakijczycy tak szybko wycofywali siê pod naporem wojsk amerykañskich?
- Pos³uchali doradców rosyjskich, którzy opieraj±c siê na w³asnych do¶wiadczeniach zalecili wci±gn±æ napastnika w g³±b w³asnego terytorium i poczekaæ na nadej¶cie mrozów.
|
|
Doda³: mloda88 |
2007-10-06 13:09:39 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
W wojsku. Pu³kownik mówi do majora:
- Jutro o dziewi±tej zero zero nast±pi zaæmienie S³onca, co nie zdarza siê ka¿dego dnia. Niech wszyscy ¿o³nierze wyjd± na plac æwiczeñ. Bêdê im udziela³ wyjasnieñ.W razie deszczu, poniewa¿ i tak niczego nie bêdzie widaæ, ¿o³nierze maj± siê zebraæ w sali gimnastycznej.
Major do kapitana:
- Na rozkaz pu³kownika jutro o 9-tej nast±pi uroczyste zaæmnienie S³oñca. Je¶li zajdzie konieczno¶æ deszczu, pan pu³kownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz co nie zdarza siê ka¿dego dnia.
Kapitan do porucznika:
- Jutro o 9-tej nast±pi zaæmienie S³oñca przez pu³kownika.W razie deszczu zaæmienie odbêdzie siê w sali gimnastycznej, co nie zdarza siê ka¿dego dnia.
Porucznik do sier¿anta:
- Jutro o 9-tej pu³kownik zaæmi S³oñce, co nie zdarza siê ka¿dego dnia. W wypadku wyst±pienia innych okoliczno¶ci, pu³kownik nie zaæmi s³oñca tylko salê gimnastyczn±.
Sier¿ant do kaprala:
- Jutro o 9-tej nast±pi zacmienie pu³kownika z powodu S³oñca. Je¿eli w tym czasie bêdzie pada³ deszcz, co nie zdarza sie ka¿dego dnia, masz zebraæ wszystkich na placu æwiczeñ.
Szeregowi miedzy sob±:
- S³ysza³e¶ rozkaz? Jutro o 9-tej bêdzie pada³ deszcz, a S³oñce zaæmi pu³kownika na sali gimnastycznej.
- Kurcze, niestety nie zdarza siê to ka¿dego dnia...
|
|
Doda³: beata |
2007-10-06 13:09:52 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Ch³opak z kompanii ³±czno¶ci na randce z dziewczyna poszed³ do parku. Usiedli na ³awce i nic do siebie nie mówi±. W pewnym momencie on mówi: - Kochanie. - S³ucham. - Nic, sprawdzenie s³yszalno¶ci.
|
|
Doda³: kristof |
2007-10-06 13:10:26 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Na którym¶ wyk³adzie na ¶rodku sali, w sposób tajemniczy i niewyja¶niony, znalaz³ siê pet. Do sali wchodzi pan major, zauwa¿a pet i siê pyta: "Czyj to pet?" Odpowiada mu grobowa cisza, wiec pyta siê znowu : "Czyj to pet?" Znowu odpowiada mu grobowa cisza, pan major nie daje za wygrana i pyta siê po raz trzeci : "Po raz ostatni pytam siê, czyj to pet?" Tym razem otrzymuje odpowiedz : "Niczyj, mo¿na wzi±æ!"
|
|
Doda³: bielun |
2007-10-06 13:10:26 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
- Kowalski! Powiedzcie, co bêdzie, je¶li kula odstrzeli wam ucho?
- Bêdê gorzej s³ysza³, obywatelu sier¿ancie!
- Dobrze. A co bêdzie, je¶li kula odstrzeli wam drugie ucho?
- Nie bêdê nic widzia³, bo mi he³m na oczy spadnie!
|
|
Doda³: taxi2 |
2007-10-06 13:09:52 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Badania wykaza³y, ¿e 40% mê¿czyzn mia³o pierwszy kontakt seksualny pod prysznicem.
Pozosta³ych 60% w wojsku nie s³u¿y³o.
|
|
Doda³: uner |
2008-02-22 14:29:39 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
II Wojna ¦wiatowa. Szpiedzy polscy, Józek i Franek, wle¼li do stodo³y, poniewa¿ gonili ich Niemcy. Znale¼li tam skóre z krowy i postanowili siê za ni± przebraæ. Wchodz± Niemcy i stwierdzaj±, ¿e potrzebuj± jedzenia dla wojska. Jeden z nich mówi:
- Co¶ chuda ta krowa, co nie?
- No! Trzeba j± nakarmiæ. - odpowiada drugi.
Postanowili przynie¶æ worek siana. Na to Józek mówi do Franka:
- Franek, oni nios± worek siana!
- Jedz Józek, jedz, bo siê wyda! - no to Józek zjad³.
Po chwili Niemcy nios± drugi worek siana.
- Franek! Oni nios± drugi worek siana!
- Jedz Józek, jedz, bo siê wyda! - Józek zjad³ drugi worek.
Po chwili nios± wiadro wody.
- Franek, oni nios± wiadro wody!
- Pij Józio, pij, bo siê wyda!
Józek patrzy na Niemców i nagle zaczyna siê ¶miaæ. Franek pyta Józek:
- Z czego siê ¶miejesz? - Na to Józek:
- Trzymaj siê Franek, trzymaj, bo byka prowadz±!
|
|
Doda³: robert |
2007-10-06 13:09:53 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
1 2 3 ...9 [Losowe] >>> |
|
|
|
|