|
|
|
1 2 3 ...9 [Losowe] >>>
|
|
|
|
- Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!? - pieni siê kapral. - Bo ziemia jest okr±g³a - mówi jeden z ¿o³nierzy. - Kto to powiedzia³?!?! - Kopernik. - Kopernik wyst±p! - Przecie¿ umar³. - Czemu nikt mi o tym nie zameldowa³?
|
|
Doda³: miko³aj |
2007-10-06 13:10:26 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
- Ile razy ¶mieje siê z kawa³u podoficer? - Trzy. Raz jak mu opowiedz±, drugi jak mu wyt³umacz±, a trzeci jak zrozumie. - A ile razy ¶mieje siê oficer? - Dwa. Jak mu opowiedz± i jak wyt³umacz±. - A genera³? - Raz, bo on sobie nie da wyt³umaczyæ.
|
|
Doda³: koxiki |
2007-10-06 13:10:27 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Szed³ pijany genera³ z adiutantem przez las. Cos zaszele¶ci³o w krzakach. Genera³ niewiele my¶l±c strzeli³. Adiutant pobieg³ zobaczyæ co. Po chwili wraca: - Melduje pos³usznie, ze zastrzelili¶cie zwyk³a krowê! - To nie mog³a byæ zwyk³a krowa - zwykle krowy nie wa³êsaj± siê po lasach! To musia³a byæ dzika krowa! Id± dalej. Znowu cos zaszele¶ci³o. General strzelil i adiutant polecial sprawdzic. Wraca: - Melduje pos³usznie, ze zastrzelili¶cie dzika babê.
|
|
Doda³: aryur10 |
2007-10-06 13:10:26 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Ciemna noc, amerykañski bombowiec leci na akcjê. Cel: zrzuciæ spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczy³ kr±g, zapala siê czerwona lampka, nastêpnie zielona, grupa komandosów wysokczy³a nad celem. Z wyj±tkiem jednego... Dowódca usi³uje nak³oniæ go do skoku.
-Skacz!
-Nnnie...
-Dlaczego nie?
-Bbbo sssiê bbbojê...
-Skacz, bo pójdê po pilota!
-Ttto iddd¼...
Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest jak w d...
-Skacz - mówi pilot - bo ciê wyrzucimy si³±...
-Nnnie, bbbo sssiê bbbojê...
W ciemno¶ci s³ychaæ kot³owaninê, w koñcu widaæ sylwetkê cz³owieka wypchniêt± z samolotu. Zdyszani siedz± w ciemnym wnêtrzu:
-Silny by³ - mówi dowódca.
-Nnno, chhhyba ccco¶ tttrenowa³...
|
|
Doda³: miniu¶ |
2007-10-06 13:09:44 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
W wojsku kapral t³umaczy nowa grê zrêczno¶ciowa: - Ustawiamy siê wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie. - A co dzieje siê z tym, u którego granat eksploduje? - Ten wypada z gry.
|
|
Doda³: alan |
2007-10-06 13:10:26 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Dwoch komandosów tuz przed akcja: - Ok. Zsynchronizujmy zegarki! Ja mam 12:00. - Ja mam za dwie 12. - No dobra... Poczekamy te dwie minuty...
|
|
Doda³: guru |
2007-10-06 13:10:27 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Gada czo³g z fiatem 126p:
- Maluch, ty to masz serce w dupie.
- Wolê mieæ serce w dupie ni¿ fiuta na czole!
|
|
Doda³: miku¶ |
2007-10-06 13:09:43 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Sier¿ant wypytuje szeregowego podczas szkolenia: - Macie rozkaz pilnowaæ sk³adu amunicji, a tam nagle wybucha po¿ar. Co robicie? - Wylatuje w powietrze z ca³ym sk³adem!
|
|
Doda³: tomek |
2007-10-06 13:10:26 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Komisja wojskowa.
- F±fara, do jakiej formacji chcieliby¶cie wst±piæ?
- Do marynarki.
- P³ywaæ umiesz?
- A co, okrêtów nie mocie?!
|
|
Doda³: laska |
2007-10-06 13:09:41 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Ch³opak zosta³ powo³any do wojska, do jednostki lotniczej. Przy po¿egnaniu matka prosi: - Uwa¿aj synku na siebie, lataj nisko i powoli!
|
|
Doda³: taxi2 |
2007-10-06 13:10:26 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
W armii rosyjskiej postanowiono wprowadziæ zmiany: - Teraz bêdziecie - mówi dowódca - zmieniaæ codziennie koszule. Tak jak w armii amerykañskiej. - No to trzeba bêdzie ustalaæ kto z kim...
|
|
Doda³: ola80 |
2007-10-06 13:10:26 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Ch³opak z kompanii ³±czno¶ci na randce z dziewczyna poszed³ do parku. Usiedli na ³awce i nic do siebie nie mówi±. W pewnym momencie on mówi: - Kochanie. - S³ucham. - Nic, sprawdzenie s³yszalno¶ci.
|
|
Doda³: kristof |
2007-10-06 13:10:26 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
II Wojna ¦wiatowa. Szpiedzy polscy, Józek i Franek, wle¼li do stodo³y, poniewa¿ gonili ich Niemcy. Znale¼li tam skóre z krowy i postanowili siê za ni± przebraæ. Wchodz± Niemcy i stwierdzaj±, ¿e potrzebuj± jedzenia dla wojska. Jeden z nich mówi:
- Co¶ chuda ta krowa, co nie?
- No! Trzeba j± nakarmiæ. - odpowiada drugi.
Postanowili przynie¶æ worek siana. Na to Józek mówi do Franka:
- Franek, oni nios± worek siana!
- Jedz Józek, jedz, bo siê wyda! - no to Józek zjad³.
Po chwili Niemcy nios± drugi worek siana.
- Franek! Oni nios± drugi worek siana!
- Jedz Józek, jedz, bo siê wyda! - Józek zjad³ drugi worek.
Po chwili nios± wiadro wody.
- Franek, oni nios± wiadro wody!
- Pij Józio, pij, bo siê wyda!
Józek patrzy na Niemców i nagle zaczyna siê ¶miaæ. Franek pyta Józek:
- Z czego siê ¶miejesz? - Na to Józek:
- Trzymaj siê Franek, trzymaj, bo byka prowadz±!
|
|
Doda³: robert |
2007-10-06 13:09:53 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
By³ rok 1943. Spory konwój przemierza³ wody pó³nocnego Atlantyku w drodze do Murmañska. By³a jasna, ksiê¿ycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze: - Widzicie, bosmanie, ten l±d trzy mile na prawej burcie? W³a¶nie U-boot strzeli³ torpedê. Idziemy w ciasnym szyku bez mo¿liwo¶ci manewru. Wed³ug moich obliczeñ, torpeda ta trafi nas za piêæ minut. Zejd¼cie do za³ogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku. Bosman, nie dyskutuj±c, czym prêdzej ruszy³ w g³±b parowca by wykonaæ rozkaz. Ale ¿e by³ osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym ch³op jak nied¼wied¼, postanowi³ obróciæ ca³± sprawê w ¿art. Wszed³ do pomieszczeñ za³ogi, zebra³ marynarzy i rzecze: - Widzicie, ch³opcy, ten sto³ek tutaj? Jak zaraz pier*.*nê w niego cz³onkiem, to ca³y statek w drebiezgi pójdzie. Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wrêcz sile bosmana, tym razem wybuchnêli ¶miechem, kiwaj±c g³owami z niedowierzaniem. Roze¼li³ siê bosman okrutnie i jak nie wrza¶nie: - To siê za³ó¿cie, gnojki jedne, jak ¿e¶cie tacy pewni, a w miêdzyczasie zak³adaæ kamizelki ratunkowe. Rozweseleni marynarze zaczêli zbieraæ pulê zak³adu, zak³adaj±c przy okazji kapoki. Bosman odczeka³ chwilê, spojrza³ na zegarek, nonszalanckim ruchem wyci±gn±³ "narzêdzie", spojrza³ pogardliwie woko³o i WHAAAAAAM! Statek poszed³ w drzazgi! Poród rozbitków, którzy uszli z ¿yciem, byli bosman i kapitan. W pewnym momencie podp³ywa do bosmana kapitan, ca³y szary z przera¿enia. - Na Boga, bosmanie, co siê sta³o? Torpeda minê³a statek za ruf±!!!
|
|
Doda³: tres |
2007-10-06 13:10:25 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
|
|
|
|
Pamiêtnik partyzanta: Poniedzia³ek: Gonili¶my Niemców po lesie. Wtorek: Niemcy gonili nas po lesie. ¦roda: Gonili¶my Niemców po lesie. Czwartek: Niemcy gonili nas po lesie. Pi±tek: Gonili¶my Niemców po lesie. Sobota: Niemcy gonili nas po lesie. Niedziela: Gajowy wyrzuci³ nas wszystkich z lasu.
|
|
Doda³: monika 15 |
2007-10-06 13:10:26 |
|
Wy¶lij znajomemu: [EMAIL][GG] |
|
|
1 2 3 ...9 [Losowe] >>> |
|
|
|
|